Offroad Marcina: Fiat Panda Cross – napęd na dwa cylindry

Napęd na cztery koła to minimum, jakie jest konieczne do sprawnej jazdy w trudnym terenie i Panda 4×4 historycznie zawsze była najtańszym lub jednym z najtańszych samochodów, który spełniał ten warunek. Jednak najnowsze wcielenie pokazuje, że nie tylko napęd na cztery koła jest wymogiem. Przydałyby się jeszcze napęd na cztery cylindry.

Fiat Panda po ostatniej modernizacji jest dostępna wyłącznie z silnikami 2- lub 3-cylindrowymi. Teoretycznie i technicznie 2-cylindrowy silnik 0.9 TwinAir Turbo jest mocniejszy od 3-cylindrowego, bo generuje niezłe 85 KM mocy i aż 145 Nm momentu obrotowego. Nic więc dziwnego, że to właśnie tę jednostkę Fiat wybrał do napędu kultowej Pandy 4×4, teraz w odmianie Wild, City Cross i Cross.

Niestety praktyka pokazuje, że teoria i dane katalogowe nie zawsze idą w parze z możliwościami terenowymi. Silnik jest za słaby w niskim zakresie obrotów, by sprawnie ruszyć pod wzniesienie lub na piachu bez przypalania sprzęgła. Jakby tego było mało, obrotów nie da się podbić na postoju wystarczająco, by wykonać choćby strzał ze sprzęgła.

Na tym polu Panda Cross poległa w testach terenowych, które przeprowadza dla nas Marcin Łobodziński. Ale Marcin nie przekreśla całkowicie auta. Wyjaśnia, jaką taktykę należy zastosować w jeździe Pandą Cross po bezdrożach. I co ciekawe, ani razy się nie zakopał.